Będąc ostatnio w Hebe natrafiłam na fajną promocję 1+1 za grosz marki Ingrid Cosmetics. Poszukiwałam wtedy cieni do brwi i moją uwagę przykuł przepiękny róż do policzków. Pomyślałam sobie czemu nie? Mój poprzedni niestety strasznie się pokruszył w czasie podróży. Stwierdziłam, że korzystając z promocji wypróbuję róż tej firmy, którego wykonanie jest wprost przepiękne. Przekonajcie się same :)
1. INGRID - SATIN TOUCH BLUSH (RÓŻ DO POLICZKÓW)
OPIS PRODUCENTA, NUMER KOLORU I SKŁAD :
Produkt dostajemy w małym, okrągłym i plastikowym opakowaniu, które mieści w sobie 3,5 grama produktu. Róż możemy kupić za jedyne 7.50! Jak dla mnie cena jest rewelacyjna. Opakowanie jest poręczne i bez problemu możemy nałożyć na pędzelek produkt, bez obaw, że nałożymy go za dużo.
Bardzo podoba mi się wykonanie tego różu - różyczka przykuwa oko i sprawia, że nakładanie tego produktu staje się niezwykle przyjemne i miłe. Produkt pięknie podkreśla kości policzkowe, dając przy tym efekt naturalnego rozświetlenia i szczerze mówiąc, po zastosowaniu tego różu nie trzeba koniecznie stosować już rozjaśniacza. Zawarte w kosmetyku pigmenty bardzo dobrze współpracują ze światłem i dopasowują intensywność koloru. Wybrałam jasny, bardzo naturalny odcień, który pięknie prezentuje się na policzkach. W zależności od stopnia naświetlenia, możecie zobaczyć jego intensywność :)
2. INGRID CASABLANCA - CIENIE DO POWIEK
Produkt dostajemy w plastikowym opakowaniu, z przeźroczystym otwarciem, dzięki czemu możemy zobaczyć jaki kolor mają nasze cienie. Ich gama kolorystyczna jest dosyć rozbudowana, dlatego świetnie sprawdzą się przy smoky eyes.
Produkt dostajemy w plastikowym opakowaniu, z przeźroczystym otwarciem, dzięki czemu możemy zobaczyć jaki kolor mają nasze cienie. Ich gama kolorystyczna jest dosyć rozbudowana, dlatego świetnie sprawdzą się przy smoky eyes.
Mimo, że cienie nie są dedykowane bezpośrednio do brwi, byłam bardzo pozytywnie zaskoczona ich bardzo dobrą pigmentacją i efektem, jaki tworzą na brwiach. Są naturalnie podkreślone, a dzięki 4 kolorom możemy je ze sobą połączyć, aby uzyskać upragniony efekt.
Bardzo lubię mocno podkreślone brwi, dlatego do ich malowania używam numeru 3 i 4 :) Kolory pięknie sie ze sobą łączą i co najważniejsze - nie ścierają i nie osypują się w ciągu dnia. Poniżej możecie zobaczyć jak prezentują się wszystkie 4 kolory w kolejności od 1 do 4 ( z lewej) :
Jaśniejsze kolory są trochę mniej napigmentowane, jednak uważam, że jak za taką cenę - 9.90! - jakość jest na prawdę w porządku :)
Miałyście już kiedyś produkty marki Ingrid? Koniecznie dajcie znać, jak się u Was sprawdziły :) Ja ze swoich zakupów jestem bardzo zadowolona i z pewnością wypróbuje inne produkty tej marki :)












